Krajobraz wiślanych nabrzeży już dziś przypomina plac budowy, a za kilka miesięcy rusza długo oczekiwana budowa futurystycznej siedziby Ośrodka Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora -
Cricoteka. Obiekt, który stanie przy ul. Nadwiślańskiej, uzyskał właśnie upragnione pozwolenie na budowę.
Most nad elektrownią
- Teraz nic nie stoi już na przeszkodzie, abyśmy przystąpili do budowy - stwierdza Natalia Zarzecka, dyrektorka Cricoteki. - Architekci kończą opracowywanie projektu wykonawczego. Czekamy jeszcze na ostateczny kosztorys inwestorski i za dwa, najdalej trzy miesiące będziemy podpisywać umowę na dofinansowanie budowy z pieniędzy unijnych - zaznacza Zarzecka. Projekt znalazł się bowiem na liście 16 kluczowych inwestycji, które otrzymały obietnicę unijnego współfinansowania i mają być realizowane w Małopolsce w latach 2007-2013.
Nowa siedziba Cricoteki ma na stałe odmienić pejzaż nabrzeża po stronie starego Podgórza. Architekci z konsorcjum IQ2 (tworzą je dwa krakowskie biura architektoniczne - Wizji Stanisława Deńki i nsMoon Studio Piotra Nawary oraz Agnieszki Szultk) starali się, aby koncepcja muzeum nawiązywała do klimatu, jaki tworzy sąsiedztwo rzeki. Ale budowla ma również przykuwać uwagę i stworzyć nowoczesną przeciwwagę dla historycznych symbol miasta. Projektanci uznali więc, że budynek będzie miał postać przęsła mostu przerzuconego nad starą elektrownią.
Nowa (podwieszona) części, w której powstanie około 800 m kw. powierzchni, podzielona zostanie po połowie na części z ekspozycją stałą i czasową. W tej drugiej prezentowane będą wydarzenia z zakresu sztuki współczesnej. Z kolei w zaadaptowanej części zabytkowej elektrowni powstanie wielofunkcyjna przestrzeń koncertowo-teatralno-wystawowa.
Pomysłodawcom zależy, aby budynek - na wzór zachodnich muzeów - nie był tylko pustą instytucją, ale stał się bijącym sercem dzielnicy. Dlatego też wiele imprez będzie organizowanych na specjalnym placu pod nowym budynkiem, a także na samych bulwarach. Gospodarze Cricoteki uruchamiają również stronę internetową, na której za pośrednictwem kamery zamontowanej na placu budowy można będzie na bieżąco śledzić powstawanie budynku.
Rzeka odporna na kryzys
Okolice nabrzeży to jedno z niewielu miejsc Krakowa, gdzie nie widać śladów budowlanego kryzysu. Trwa już budowa pierwszej kładki pieszo-rowerowej na Wiśle (według projektu Autorskiej Pracowni Projektowo-Plastycznej prof. Andrzeja Gettera), która połączy Kazimierz z Podgórzem.
W kłębach pyłu giną budynki dawnych zakładów odzieżowych Vistula, które po 64 latach znikają z krajobrazu miasta. Wyburzanie potrwa jeszcze cztery miesiące. W ich miejscu powstać ma wielorodzinny budynek mieszkalno-usługowy z podziemnymi garażami. Projekt powstaje w biurze Wojciecha Sarana. - Budynki będą opadały kaskadowo od wschodu, gdzie liczyć będą siedem kondygnacji, do pięciu po zachodniej stronie. Ostatecznej formy jeszcze nie ma. Cały czas trwają uzgodnienia z wojewódzkim konserwatorem zabytków, który trzyma pieczę nad projektem - informuje Saran.
Po drugiej stronie rzeki na terenie poprzemysłowych Grzegórzek powstaje z kolei Centrum Biurowe Kazimierz. Jego surowa bryła już stoi. Nieco dalej w kierunki mostu Kotlarskiego sponad bulwaru wybija się apartamentowiec Wiślane Tarasy. Naprzeciw, na Zabłociu, wyrasta potężne nowe osiedle - Garden Residence. W marcu rusza też budowa pierwszej w Krakowie plaży, która powstanie na wysokości budynku dawnego hotelu Forum.
W magistracie trwają prace nad miejscowym planem zagospodarowania dla wiślanych bulwarów. Jego projekt zostanie wyłożony do konsultacji jeszcze przed wakacjami. Dokument ma określić przyszły kształt, charakter i funkcje poszczególnych fragmentów bulwarów. Jego wprowadzenie jeszcze mocniej ożywi inwestycje na nabrzeżu.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków